|
Bajka o Bluesie Lecha Chmielewskiego po jednym z koncertów w Tygmoncie
Blues to muzyka wyklętych, poniżonych, zdeptanych ale zarazem hardych i marzących, hardych w subtelny sposób, hardych w sobie, takich którzy będąc poniewierani nie tracą poczucia własnej wartości i mają własny świat w którym żyją, a nadto jest to muzyka która jest jak oddychanie, jak łkanie którego nigdy nikt nie powinien się wstydzić, bo tak płaczą ludzie tyle że się z tym na ogół kryją, i kobiety i mężczyźni po równi; blues jest niezniszczalny, to rytm naszego serca, blues to jak wiadomo smutek ale smutek jest radością umysłu dojrzałego i odważnego, smucimy się z przyjemnością bo jak się nie cieszyć tym co jest nieuniknione w jedynym dostępnym pięknym świecie, a tam przecież jest też ta nutka smutku, i ten smutek w sobie nosimy i go zaśpiewujemy, bluesem.
I ja tego bluesa nie raz słuchałem, i łkałem, a potem na niego ponownie czekałem i dzisiaj w Twojej obecności się doczekałem.
|