|
Jakże to często dzisiaj dokonuje się zamachu na tradycję. Ilu to mamy „wyzwolicieli”, propagatorów awangardy, totalnego rozwoju itp. Tylko postęp im w głowie, taki za wszelką cenę. Blues tradycyjny to przeżytek, powiadają, dzisiaj się inaczej gra, po co grać standardy bluesa, nowości się liczą itp. No i tak gubi się tożsamość „polskiego bluesmana”, który tak faktycznie jest wyalienowany w swej zdezintegrowanej zbiorowości – środowisko, ( które w Polsce zwie się środowiskiem bluesowym, nie wiadomo, dlaczego? Nie ma odniesienia – nie ma tradycji, zespoły podawane jako historia polskiego bluesa nie miały nic z nim wspólnego. Ten absurd już znamy.) To środowisko jest totalnie zdezintegrowane – rozbite bo ludzi łączy puste hasło „blues” ale w nim nie ma już treści, bo gdyby tak było tej sceny nie zalewałyby swoją obecnością „polskie gwiazdy - rockmani”. Ale jak tradycja nie jest ważna, bo ważny jest eksperyment i postęp no to mamy to, co mamy.
Trzeba zapytać tych zwolenników nieuzasadnionego postępu w bluesie, niby, w którą stronę ma się blues rozwijać? He he he!!!!!!!!!! Bzdura – gdyby bluesa rozwijać jest to równoznaczne z jego śmiercią, no i to jest zjawisko polskie. Zatem jak można mówić, że tu mieszka blues. On tu się rozwinał i go nie ma. Czy ktoś aby nie chce sobie z nas zakpić, że w Polsce mieszka blues, przecież to zachowanie ignoranckie, wbrew tradycji. W polsce nie mieszka blues – jak już to gwiazdy rocka, które czasami używają schematu 12 taktów itp. Któryś ze stricte bluesmanów powiedział; my umrzemy - blues umrze – no i ma rację, wszystko idzie w tym kierunku. Kiedyś cytowałem B.B. Kinga – to on powiedział, że niewielu gra dzisiaj na świecie bluesa.
W bluesie nie może być postępu ani rozwoju, no niby do czego możnaby rozwinąć bluesową synkopę? He he he!!! Ona taka jest - ślizgana i koniec. Jeśli chcesz grać bluesa weż jego tradycję i rób to bez dorabiania polskiej ideologii – potwornie naciąganej.
Należałoby zrewidować tę polską apoteozę „postępu w bluesie” bo to komunał pierwsza klasa. Mam propozycję; jak chcesz coś sprzedawać, co nie jest bluesem, bądź uczciwy, nie rób tego pod hasłem blues i postęp !!!
Piewcy postępu bluesowego to zbiorowość zdezintegrowana, bez podstaw tradycji, zatem nie ma się na czym oprzeć nawet w zwykłej rozmowie, a co dopiero mówić o jakimkolwiek dialogu – a on jest cechą bluesa.
Na dajmy się nabierać na plewy
Pozdrowienia Marek W
|