|
"Preachin' The Blues Part 2" by Son House
Grafton, Wis., 28 May 1930
Hey I'm going to fold my arms : I'm going to kneel down in prayer
When I get up : I'm going to see if my preaching suit a man's ear
Now I met the blues this morning : walking just like a man
I said good morning blues : now give me your right hand
Now it ain't nothing now baby : Lord that's going to worry my mind
Oh I'm satisfied : I got the longest line
Oh I got to stay on the job : I ain't got no time to lose
I swear to God : I got to preach these gospel blues
Oh I'm going to preach these blues : and choose my seat and sit down
When the spirit comes sisters : I want you to jump straight up and down
Geneza Stowarzyszenia Son House Gospel Blues
W bluesie „Prechin’ The Blues” part 2, Son
House użył określenia ; “I swear to God: I got to preach these gospel blues”. To jest ten ważny dla nas moment podpowiedź jaki był blues
od początku. San House jako jeden z pierwszych zarejestrowanych bluesmanów
poddaje nam tutaj początki bluesa jako muzyki nie świeckiej, ale związanej z
gospel. Można śmiało powiedzieć że blues to gospel, które wyszło z Kościoła i powędrowało na
ulicę w różne miejsca. To się wydaje najprawdziwszą tezą bluesa – muzyka z
duchowym odniesieniem. Blues bez gospel nigdy nie istniał, on się rodzi z
gospel itd. Son House jako wzorcodawca gospel bluesa z jednej strony pokazuje gospel na chwałę Boga z drugiej
lament nad nieudolną codziennością człowieka – w całości to jest gospel blues -
jako jedno. Najpierw odniesiene do Boga później pokazanie bluesa jako kłopoty i problemy człowieka – „ulica”- już
poza kościołem. Preaching the blues to właściwie preaching the gospel, bo
właściwie słowo preaching(preacher - kaznodzieja) do głoszenia ewangeli ma
zastosowanie, nawet jest taka pieśń gospel „preaching the gospel” i kto wie czy
Son House nie przerobił jej wychodząc z Kościoła, a wiemy, że był kaznodzieją. Zgodnie
z teorią Pete Weldinga, bluesmani przerabiali teksty kościelne i tak "zamiast"
słowa Boże > Kochanie, idąc dalej mamy zamiast gospel > blues. To "zamiast"
nie należy rozumieć dosłownie jako totalne zastępstwo, bo nie byłoby gospel
bluesa w stwierdzeniu Son House’a w „Preachin’ the blues”part 2.
Ów wspomniany wyżej motyw jest
przyczynkiem do powstania Stowarzyszenia Gospel Bluesowego. Chcemy szukać
duchowego wymiaru głębi gospel w bluesie.
Gospel blues potwierdza również J.Lee Hooker – „blues
jest na świecie od dawna narodził się w
Raju pomiędzy Adamem i Ewą i opowiada tę historię”.
"ęłęóThe Blues is the first music that
was here. It was born with Eve and Adam in the Garden. It is the one that tells
the story."
No to sytuacja wybitnie gospelowa – Raj , pierwsi ludzie – problemy,
grzech itp.
Blues to nie tylko rasizm i ucisk afro-amerykanów, ten szerszy
wymiar widzenia bluesa jest tutaj ważny, podkreślało to wielu bluesmenów – początek
pierwszych ludzi, ich sytuacja jest dzisiaj we współczesnym świecie wciąż
podobna. Wciąż mamy do czynienia z cierpieniem i to jest prawda ewangeliczna -
gospel. Dlatego trzeba głosić gospel bluesa, właśnie dziś.
Cel Stowarzyszenia:
-propagowanie
gospel i bluesa w różnych inicjatywach, propozycjach i działaniach
kulturalnych.
Środki działania:
-organizacja i
współorganizacja festiwali gospel bluesa.
- organizacja
koncertów, w tym koncerty edukacyjne w szkołach.
- prowadzenie szkoły
bluesa akustycznego, promocja młodych.
- tematyczne publikacje,
wydawnictwa, filmy, wykłady itp.
- współpraca z innym
podmiotami w zakresie gospel bluesa (stowarzyszenia, festiwale ,artyści,
instytucje państwowe, społeczne, kulturalne) w Polsce i na Świecie.
- organizacja wystaw
artystycznych: malarskich, fotograficznych itp.
- wyjazdy zagraniczne
w celach poznawczych oraz promujących naszych
wykonawców (wyjazdy do USA –
Memphis).
- tworzenie miejsca
do stałego grania bluesa – klub bluesowy.
- koncerty
charytatywne na rzecz różnych grup społecznych.
- wszelkie inne
działania ożywiające kulturę muzyczną miasta i regionu.
|